Aktualności Aktualności

Z lasu wzięte…

Biorąc pod uwagę otaczający nas świat można powiedzieć, że do naszego dalszego istnienia bardziej niż zrównoważony rozwój potrzebny jest … MINIMALIZM. Jeśli wydaje Ci się Drogi Czytelniku, że wkradł się tu jakiś błąd, to się mylisz.

Ludzie rozwiniętej części globu (czyli MY) mają do życia wszystko co niezbędne. Niestety ciągle jest im mało i łakną więcej. Doświadczają swoistego uzależnienia od przedmiotów, a to rodzi problemy. Wszystko zaczęło się od pamiętnego American Dream, kiedy wmówiono ludziom, że tylko posiadanie zapewni im prawdziwe szczęście. I tak doszło do zagracenia naszej przestrzeni przedmiotami, których nie potrzebujemy - ani do życia, ani do szczęścia. W tym wolnym świecie wolność wyboru stała się niestety złudna. To siłą reklamy jesteśmy wtłaczani w pułapkę kolejnych zakupów. To reklama mówi nam, że jeśli czegoś nie masz, a to daje Ci szczęście, to wprost oznacza, że jesteś nieszczęśliwym człowiekiem. Co więcej, jeśli czegoś nie kupisz to znaczy, że jesteś… gorszy. I tak za każdym razem to, co było szczytem naszych marzeń staje u stóp góry lodowej, a na horyzoncie pojawiają się kolejne wierzchołki do zdobycia. W ten sposób kurczą się zasoby wykorzystywane do produkcji przedmiotów, a planeta doświadcza gigantycznego kryzysu środowiskowego i klimatycznego. Te dwa fakty trzeba ze sobą ściśle powiązać!

W jednym z eksperymentów uczestnicy schowali wszystkie przedmioty codziennego użytku i w ciągu sześciu miesięcy wyciągali tylko te najpotrzebniejsze. Okazało się, że 80% gadżetów wcale nie zostało wyjęte.

Aby opanować to uwarunkowane biologicznie urojone łaknienie trzeba sięgnąć po minimalizm. Wtedy będziemy robić i kupować w życiu to, co jest naprawdę niezbędne.  Trzeba nauczyć się korzystać z tego co mamy, a nie „brać, bo dają”. Padnie pytanie, ale po co? Otóż w dzisiejszej sytuacji naszej planety i cywilizacji zachowanie umiaru może nie wystarczyć. Prawdopodobnie musimy na dłuższy czas naprawdę zwolnić tempo (w czym skutecznie pomaga nam na przykład SARS-CoV-2). Minimalizm jest podobny do konsumpcjonizmu. Z jedną różnicą, Zamiast naciskać pedał gazu do coraz szybszego konsumowania, nakłania nas do wciśnięcia pedału hamulca.

A dlaczego piszą o tym leśnicy? Bo także drewno i przedmioty z niego zrobione znajdują się na długiej liście zakupów wielu z nas. I nie wystarczy przykuwać się do drzew i krzyczeć: „nie wycinajcie drzew!” Trzeba skrócić tę listę poprzez wydłużoną żywotność tego, co nas otacza i jest zrobione z drewna. Warto również gromadzić, a nie wyrzucać lub po prostu wymieniać na nowe (byle inne). Niech to będzie pierwszy krok do zrównoważonego rozwoju dla klimatu i środowiska!